Newsletter vs Powiadomienia WebPush – różnice - Studio Kreacja

Wysyłka newsletterów jest nadal jedną z najpopularniejszych metod informowania Klientów o aktualnych promocjach czy nowych wpisach na blogu. Pojawiła się jednak alternatywa dla tego rozwiązania. Są nią powiadomienia WebPush, czyli nic innego jak wyskakujące okienka powiadomień na ekranie komputera, które również informują odbiorców o nowościach i promocjach.

Czym więc te rozwiązania się różnią, i które z nich jest efektywniejsze? Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie.

newslettery projekty graficzne

Czym newsletter jest każdy wie. Codziennie otrzymujemy na maila co najmniej kilka ofert zniżek, rabatów od różnych firm czy informacje o nowym artykule na blogu, który śledzimy. Mówiono już o końcu e-mail marketingu, jednak forma ta nadal jest popularna, i pewnie będzie, gdyż wiele osób codziennie korzysta z poczty e-mail i znaczna część marketingowców ciągle uważa wykorzystuje ten kanał do komunikacji z Klientem.

 

Powiadomienia webpush

 

Natomiast powiadomienia WebPush to małe, często prostokątne powiadomienia pojawiające się na ekranie komputera. Wyskakują tylko wtedy, gdy wyraziliśmy na to zgodę poprzez akceptację takich powiadomień przy korzystaniu z danej strony i gdy firma chce nam coś ważnego zakomunikować.

Aby porównać te narzędzia marketingowe, musimy przyjrzeć się przede wszystkim podobieństwom widocznym w modelu ich funkcjonowania.

Po pierwsze, określmy funkcje obu rozwiązań. Należą do nich:

  • informowanie o nowościach i promocjach aktualnie dostępnych,
  • generują sprzedaż i zwiększają ruch na stronie,
  • budują wizerunek firmy lub marki,
  • tworzą grupę lojalnych Klientów,
  • edukują, w przypadku wykorzystywania tych rozwiązań dla informowania o nowych wpisach na blogu,
  • badają satysfakcję Klientów,

Ważną cechą obu metod komunikacji z Klientem jest fakt, iż aby mógł otrzymywać on powiadomienia WebPush czy newsletter musi wcześniej wyrazić na to zgodę. Inaczej taki sposób informowania odbiorców jest niedopuszczalny.

Na tych aspektach podobieństwa się kończą. Przejdźmy teraz do analizy różnic obu metod.

Przede wszystkim czas tworzenia kampanii. Newsletter wymaga od nas stworzenia interesującej dla oka kreacji. Należy znać również pewne zasady, które zapewnią, iż informacja poprawnie wyświetli się odbiorcom.

W przypadku tworzenia powiadomień web push zasady kreacji są jednakowe, dlatego nie ma ryzyka związanego z błędnym wyświetlaniem się komunikatu. Wystarczy tak naprawdę kilka kliknięć, wybór grafiki, wpisanie tytułu i krótkiej „zajawki” oraz dodanie linku do strony i możemy uruchomić kampanię. Całość często nie zajmuje więcej niż 5-10 minut.

Newslettery pojawiają się w gąszczu innych maili i mogą zostać niezauważone lub po prostu wpadną do spamu. Często sama wysyłka może trwać kilka godzin, dlatego wydłuża się czas dostarczania informacji do odbiorcy. Powiadomienie web push wyświetla się w czasie rzeczywistym, dlatego często wynik konwersji w przypadku tego rozwiązania, jest zdecydowanie lepszy. Jednak i tutaj pojawia się ryzyko przeoczenia przez odbiorcę naszego komunikatu, gdyż powiadomienie może pojawić się w momencie kiedy np. słucha on muzyki lub czyta interesujący artykuł i zwyczajnie nie zauważy okienka z powiadomieniem. Trzeba ten aspekt także mieć na uwadze.

Przejdźmy do popularnej ostatnio kwestii związanej z RODO, czyli zgody na przetwarzanie danych osobowych. W przypadku e-mail marketingu masz obowiązek poinformowaniu o gromadzeniu danych, gdyż Klient zapisując się do newslettera udostępnia swój adres mailowy, często również imię. Musi wyrazić zgodę na otrzymywanie maili od Ciebie z ofertami handlowymi. Natomiast wykorzystując powiadomienia web push Twój Klient wyraża tylko zgodę na wyświetlanie powiadomień i nie potrzebujesz do tego żadnych jego danych osobowych. RODO nam nie straszne J

Na korzyść powiadomień web push przemawiają również statystyki kliknięć (CTR). Być może spowodowane jest to faktem, że każdego dnia otrzymujemy kilka ofert na maila od firm, z których usług nigdy nie korzystaliśmy, niektóre z nich trafiają od razu do SPAMU. Jesteśmy przesyceni informacjami, które otrzymujemy. Powiadomienia web push pojawią się tylko ze stron, z których korzystaliśmy, i na wyświetlanie których wyraziliśmy zgodę.

Ważnym aspektem, który warto także podkreślić jest fakt, iż w przypadku web push zdecydowanie szybciej możemy zbudować bazę odbiorców. Jednak, warto zaznaczyć, że Klienci chętniej subskrybują newsletter, gdy za zapis do niego otrzymają coś w zamian, np. rabat na zakupy czy ciekawe treści w postaci e-book’a.

Mając na uwadze powyższe informacje wydawać by się mogło, że lepszym rozwiązaniem jest wykorzystywanie powiadomień web push do komunikacji z Klientem. Jednak ja skłaniałabym się ku zastosowaniu obu metod. Efekt synergii zawsze przynosi korzystniejsze rezultaty i jest rozwiązaniem bezpiecznym, gdyż istnieje ryzyko, że stosując tylko jedną metodę, nasz komunikat nie dotrze do odbiorcy i trafi do kosza, a przecież zależy nam na efektach prowadzonych działań.